18 listopada 2013

Syrop imbirowy

Przepis na syrop imbirowy

syrop imbirowy

Syrop ten jest idealny na sezon jesienno-zimowy. Polecany na przeziębienia, wzmacnia odporność, wspomaga pamięć i koncentrację,  idealny dla osób mających problemy z reumatyzmem.
Ja taki syrop dodaję głównie do herbaty, lecz jest to również mój ulubiony syrop dodawany do piwa.
Wykonanie takiego syropu jest bardzo proste, dlatego też gorąco polecam!

syrop imbirowy

Składniki:
2 szklanki wody 
2 szklanki cukru
ok. 50 g imbiru
według upodobań: goździki, cynamon, gałka muszkatołowa lub inne

Wykonanie:
Imbir obieramy i drobno kroimy. Wrzucamy do rondelka z wodą i gotujemy przez jakieś 5 minut, następnie dodajemy cukier i dodatki jeśli chcemy. Gotujemy do uzyskania gęstszej konsystencji co jakiś czas mieszając. Na koniec odcedzamy, odkładamy do przestudzenia i możemy przelać do szklanej butelki/słoiczka. Taki syrop trzymamy w lodówce. Będzie zdatny do spożycia przez ok. 2 tygodnie.

Na zdrowie! 

12 listopada 2013

cosy day

Lubię jesień. Obecnie jest trochę za zimno jak dla mnie, zwierzęcia ciepłolubnego, dlatego też moje jesienno-zimowe pogotowie swetrowe już wyparło z szafy garderobę letnią. Dziś udało mi się pochodzić po sklepach. Ci co mnie znają, bez wątpienia domyślą się czemu znów nie mogłam się oprzeć. Kubkom. Tak właśnie :) A do tego znalazłam prześliczny słoiczek w sam raz na ciasteczka, dlatego też po powrocie do domu pobawiłam się w kuchni, aby jak najszybciej napełnić nowy nabytek. Jako, że czuję zbytnią monotonność w mojej garderobie planuję jeszcze jakieś zakupy, ale nie wiem czamu ostatnio zrobiłam się strasznie wybredna i wychodzę ze sklepów odzieżowych z pustymi rękoma. Czego oczywiście nie mogę powiedzieć o kubkach, książkach, herbatach, świeczuszkach itp.

cynamonowe ciasteczka


cynamonowe ciasteczka
Ciasteczka cynamonowe z mąki owsianej bio oraz mąki z nasion z amarantusa.

Dobranoc :)

4 listopada 2013

jesienny nastrój


Jeśli miałabym określić aurę dzisiejszego dnia to właśnie tak. Nie jestem smutna, pogoda rzadko decyduje o moim samopoczuciu, dlatego że podchodzę do niej z własnym niezależnym nastawieniem. Jeśli sama w sobie odczuwam ład i harmonię, to każda pogoda ma dla mnie swój urok. W takie dni jak ten, nie pozwalam się dopaść złym emocjom i melancholii, przygotowuję sobie rozgrzewający potion w postaci kawy lub herbaty, a następnie chwytam się książki, filmu, serialu. Czasem gdy lenistwo bierze górę, a oczy pragną nieco odpocząć, kładę się na łóżku, zamykam oczy i słucham audiobooków. Jak dla mnie taka forma przyswajania książek jest dobrym pomysłem, aczkolwiek nie rezygnując przy tym z tradycyjnych lektur. 

Dziś tylko taki życiowy post. Wewnętrzne katharsis.