7 lutego 2014

Co to sa, te zakwasy?

Dzisiejszy post będzie dotyczył powszechnego mitu, na temat "zakwasów". Nie wątpię, że skoro trafiliście już na mojego bloga, to z pewnością wiecie na czym polega to błędne rozumowanie większości społeczeństwa, ale pomyślałam, że nie zaszkodzi napisać. Jeśli o tym wiecie, to bardzo się cieszę. Tak więc, moje żale są spowodowane niepoprawnym wpajaniem mi od dziecka czym rzekomo miały być te zakwasy:
- nauczyciele w-f'u: przez całą moją szkolną karierę nie spotkałam się z prawidłową definicją pospolicie rozumianych zakwasów, nawet ludzi wykształconych po AWF'ie. Według nauczycieli wf'u "zakwasy" nigdy nie usprawiedliwiały osłabienia bądź mniejszej aktywności na zajęciach, bo... trzeba je rozćwiczyć, to tylko kwas mlekowy...
- trenerzy tańca: podobnie jak wyżej, nie ma wymówki, że zakwasy..musisz je rozćwiczyć i ustąpią, to tylko kwas mlekowy (!)
- rodzice również ślepo słuchając informacji o kwasie mlekowym w mięśniach, próbowali rozmasowywać kwas mlekowy w obolałych mięśniach swojej córki, aby przestała narzekać, na ból.



Jaka jest prawda?
To z czym mamy do czynienia następnego dnia po treningu to tzw. opóźniona bolesność mięśni (DOMS -  ang. delayed onset muscle soreness). Jest to ból wynikający z urazów mięśni, które powstają w trakcie treningu. Natomiast bardzo dużo ludzi określc te urazy jako "zakwasy, i  błędnie kojarzy je z kwasem mlekowym, wydzielającym się w mięśniach. Ten zaś ustępuje już po 1-2 godzin po wysiłku wraz z rozprowadzającą go krwią. Natomiast urazy mięśni, czyli rzeczywista przyczyna bólu może utrzymywać się przez 5-7 dni. W tym czasie powinniśmy dać naszym mięśniom czas na regenerację, a nie zbędnie je forsować.

Jak zapobiegać?
Nie da się uniknąć, opóźnionej bolesności mięśni, taka jest smutna prawda i naturalna kolej rzeczy. Ćwiczymy - odpoczywamy. Możemy jednak trochę sobie pomóc, przede wszystkim nie zapominajmy o dobrej rozgrzewce, a także o odpowiednim stretchingu - wiele osób pomija rozciąganie, po trening z pośpiechu, bądź lenistwa, a to bardzo źle gdyż jest on naprawdę, bardzo ważny. No i pamiętajmy o zdrowej i zbilansowanej diecie, obfitującej w białko, witaminy i inne potrzebne nam makro i mikroelementy, wspomagające regenerację mięśni :)


1 komentarz:

  1. Dziś mam zakwasy ;) i szczerze powiem ze mnie to cieszy - ponieważ wiem, ze angażowałam mięśnie i ze cwiczenia zostały wykonane prawidłowo. Zawsze sobie powtarzam - wolniej a dokladniej.
    Mimo ze zakwasy to bol, to jest to dla mnie przyjemny bol - i prawda tez cale zycie slyszalam, ze najlepsze na zakwasy są kolejne ćwiczenia.

    emmersonn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń