4 kwietnia 2014

powroty :)

Wiem, że na trochę zniknęłam z bloga, ale nie planuję kolejnej przerwy w pisaniu :) Blogowanie jest dla mnie bardzo motywujące i zauważyłam, że regularnie pisząc posty i przeglądając Wasze blogi o wiele lepiej idzie mi zarówno w regularnych ćwiczeniach jak i trzymaniu się zdrowej diety.

Dzisiaj po treningu obwodowym, wybrałam się na małe zakupy. Postanowiłam spróbować suszonych owoców z stricte ekologicznego sklepu. Nigdy nie przepadałam jakoś specjalnie za suszonymi bananami (tymi a'la chipsy) wydawały mi się zbyt twarde i zwietrzałe w smaku. Jestem prze szczęśliwa, że udało mi się znaleźć banany w bardziej naturalnej formie, mianowicie suszone na słońcu. 


bakalie

A na kolację:
- zielona fasolka szparagowa
- tuńczyk z puszki
- zamiast zasmażanej bułki tartej -> zasmażana na oleju ryżowym mąka z amarantusa
 z dodatkiem różowej soli himalajskiej

amarantus

5 komentarzy:

  1. Fakt, blogowanie pomaga. ;)
    A kolację miałaś naprawdę dobrą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy jestem tej wody kokosowej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Blogowanie zdecydowanie pomaga!
    Owoce suszone zachęcają do zjedzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam:) Czytaj juz od dawna Twojego bloga :)

    Ale dzisiaj Zapraszam Cie do mnie na rozdanie 300 zl na zakupy w sklepie internetowym:)

    Wiecej tutaj http://beslimuk.blogspot.co.uk/2014/03/rozdaje-300-zl-na-zakupy.html
    :)

    OdpowiedzUsuń