18 października 2014

Kolejny jesienny dzień


Ostatnimi czasy coraz bardziej wkręcam się w naukę i muszę przyznać, że nawet sprawia mi to przyjemność. Mimo, że panika związana z wyborem tematu pracy licencjackiej narasta. Powoli zaczynam się też przyzwyczajać do nowego trybu funkcjonowania, mianowicie jednodniowego weekendu. Sama zdecydowałam się na taki intensywny rok, ale wiem, że wyjdzie mi to na dobre. 

Dziś podobnie jak każdy inny dzień staram się zaczynać od dużej szklanki ciepłej przegotowanej wody z 1/2 soku z cytryny. Koniecznie na czczo, najlepiej 20 minut przed śniadaniem. Czasami dodaję miodu, a czasem nie. Na zdjęciu akurat syrop z agawy. Tak przy okazji kupiłam go pierwszy raz i nie wiem co myśleć, bo po powrocie do domu, chciałam sprawdzić jakie ma zalety, zamiast tego zostałam zasypana artykułami o tym jak bardzo jest on szkodliwy. Nie wszystkie argumenty mnie przekonały, może rzeczywiście nie jest to taki cud, na jaki został wypromowany w brutalnym świecie handlu, ale też nie poczułam się na tyle zagrożona jego "wadami", żeby wyrzucić całość do kosza. Na pewno ten zużyję do końca, natomiast smakowo jednak chyba wolę miody, bo jak już wiele nie słodzę to z miodem sobie czasem pozwalam zaszaleć :)


Jestem pewna, że sporo z Was słyszało o zaletach spożywania takiego napoju rano po przebudzeniu, a zapewne niektóre z Was pewnie nawet to stosują. Gorąco polecam. 
Oto niektóre z zalet:
> oczyszcza organizm z toksyn
> wzmacnia odporność
> wspomaga metabolizm
> witamina C pozytywnie wpływa na jakość naszej cery 
(zwłaszcza zapobiega niedoskonałościom i zmarszczkom)
> utrzymuje zbilansowane PH 
> działa odchudzająco (zapobiega napadom uczucia głodu)


Dziś zrobiłam też małe zakupy. Bardzo cieszę się z tranu i magnezu, gdyż o tej porze roku są mi one niezbędne. Tran przede wszystkim na odporność, a magnez na skurcze i lepszą koncentrację. Do tego nabyłam wreszcie odżywkę Dove Oxygen Moisture, kolejną, która jak obiecuje producent ma skutecznie zwiększać objętość włosów (nawet 95%)... Do tej pory nie udało mi się dobrego efektu uzyskać z żadnym z tego typu kosmetyków, więc tu też nie liczę na cuda, ale wiecie nadzieja umiera ostatnia :). Do tego drugą odżywkę z tej samej serii, ale na zniszczone włosy, to głównie dla mamy, ale sama też z pewnością wypróbuję na zniszczone końcówki. Pierwszy raz też spotkałam się z antyperspirantem z Garniera w kremie, wybrałam ten bezzapachowy, gdyż w zupełności wystarcza mi, że pachnę sowimi perfumami, wolę jak zapachy się nie mieszają, bo różnie to się później kończy :d. I standardowo na chłodniejsze miesiące, krem do rąk intensywnie nawilżający z Garniera :) 

Stosujecie wodę z cytryną na czczo?
Testowałyście może któryś z kosmetyków?
Chętnie dowiem się waszych opinii, 

Pozdrawiam :*

11 komentarzy:

  1. Ja nie lubię wody z cytryną ani na czczo ani w ciągu dnia, ale słyszałam, że jest zdrowa :) A ja też lubię się uczyć, teraz gdy pracuję, wymyślam sobie nowe zadania, kursy, szkolenia, żeby cały czas się uczyć, bo w pewnym momencie zaczyna tego brakować. Także nauka może być przyjemnością :) Jestem z Tobą i życzę wielu sukcesów !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie ;* Co do wody z cytryną polecam się przełamać, naprawdę warto ;)

      Usuń
  2. Moja mama używa tego syropu na codzień i jest bardzo zadowolona. Ja nie pije wody na czczo z cytryną bo bym chyba oszalała. Zaś co do zakupów bardzo interesuje mnie ten garnier neo

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie słyszałam o tym, że syrop z Agawy jest nie zdrowy :P
    Też ostatnio kupiłam ten antyperspirant w kremie z Garniera, ale wybrałam pomarańczowy, Fresh Blossom :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już mam wybrany temat pracy licencjackiej ale mam problem z bibliografią :/ A do picia wody z cytryną przymierzam się od dawa ale zawsze zapominam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award na moim blogu :) zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dziękuję, niebawem pojawi się post :)

      Usuń
  6. Kurcze musze wypróbować wreszcie te wodę z cytryna. Ostatnimi czasy trochę się zapominam z jedzeniem :p
    zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania rajstopki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny i przyjemny blog. Super jest to że przeplatasz w tematyce bloga na przemian jedzenie z kosmetykami i tym co u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. odżywka z Dove jest rewelacyjna efekty widać juz po pierwszym użyciu, zarówno Ty jak i mama będziecie zadowolone! Moje dkrtcie ostatnich tygodni.

    OdpowiedzUsuń