28 października 2014

Zakupy na jesienną chandrę :)

Jesienne mini haul


Dzisiaj postanowiłam umilić sobie nieco wieczór przed zmaganiami z referatem. Po zajęciach wstąpiłam do centrum handlowego na małe zakupy i tym sposobem nabyłam kilka przyjemnych gadżetów. W Empiku od razu ruszyłam w stronę książki "Zniszcz ten dziennik" za poleceniem Pauli, już nie mogę doczekać się tej kreatywnej destrukcji :) Zaskoczył mnie spory wybór różnych wariantów smakowych czekolad Milka, nie mogłam się zdecydować na jeden z nich. Próbowałyście kiedyś tej Milki z kawałkami prażonej kukurydzy? Wspominałam już kiedyś, że uwielbiam lisy? Chyba nie, a więc tak uwielbiam lisy i wilki (co pojawiło się ostatnio w nowym nagłówku, którego wygląd nadal staram się dopracować). W myśl mojej sympatii do lisów kupiłam sobie ogrzewacz do rąk z lisem (również w empiku) oraz prosty biały T-shirt z lisem w Medicine.


Jeśli chodzi o zakupy kosmetykowe, które trafią do kosmetycznej "poczekalni" gdyż zamiast się ograniczać tak jak obiecałam to sobie kilka postów temu, nadal gromadzę kosmetyki niczym zapasy jak wiewiórka orzechy na zimę... Szampon rumiankowy przydaje się u mnie raz na jakiś czas, aby lekko rozjaśnić włosy, których odcienia sama nie potrafię określić. Na szczęście kilka promieni słońca w lecie czy rumianek  i mogę podciągnąć je pod ciemny-złoty-blond. Jeśli chodzi o szampon professional argan keratin to jest to już moje drugie podejście, nie powiem żeby był nadzwyczajnie dobry, ale też nie jest zły. Do błota z morza czarnego wracam co jakiś czas. Ostatni raz stosowałam go z dobre 2 lata temu i byłam bardzo zadowolona (jeśli będziecie zainteresowane to może zrobię osobną recenzję tego produktu, jeśli nie będziecie to pewnie i tak zrobię, a co :)) Odżywka Argan Oil Marc Anthony gości u mnie pierwszy raz, wcześniej miałam odżywkę zwiększającą objętość i dość dobrze spełniała swoje zadanie więc jestem ciekawa działania tej. Używałyście kiedyś?

błoto z morza martwego organique
dead sea mud blog

Udało mi się w ORGANIQUE, (gdzie kupiłam też wyżej wspomniane błoto) kupić także wosk do kominka. Przymierzam się do zakupy kilku zapachów yankee candles w najbliższym czasie, ale nie mogłam się oprzeć temu zapachowi - słodkie banany! Bardzo przypadł mi do gustu, jestem ciekawa jak się sprawdzi w trakcie topienia. Jeśli chodzi o inne woski tej firmy to żaden mnie nie zachęcił.

wosk bananowy

 Próbowałyście tych kosmetyków? Czy Wy też lubicie umilać sobie jesienne dni zakupami? :))

Pozdrawiam!


30 komentarzy:

  1. O jaaa!! Nie widziałam jeszcze tej Milki!! Chcę ją mieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ją "testuję" i jest pyszna :D

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa zapachu tego wosku Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam błotko z Morza Martwego, ale u mnie wywołuje pieczenie twarzy. Czytałam, ze tak ma być... Zniszcz ten dziennik zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak u mnie z tego co pamiętam to czasami bardzo piekło i też czytałam, że tak właśnie powinno być. nie odstraszyło mnie to od jego stosowania gdyż pomimo pieczenia nie miałam podrażnionej skóry :)

      Usuń
  4. chętnie bym przetestowała to błoto :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na recenzje błota z morza martwego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tej książki "zniszcz ten dziennik". też chcę ją nabyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tę kreatywną destrukcję, noszę ją przy sobie teraz cały czas więc jak się zdenerwuję to mam na czym wyładować agresję :))

      Usuń
  7. Świetne zakupy. Większość sama bym przygarnęła. O tym dzienniku już czytałam i chyba też go zakupię w najbliższym czasie :) A szampon z Eveline też kupiłam i po pierwszym użyciu jestem w miarę zadowolona. Chociaż minusem jest to, że plącze włosy i bez odżywki się u mnie nie obędzie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. No no fajne zakupy. Bardzo lubię kosmetyki organique, a tego dziennika to sama jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  9. super ten ogrzewacz - listek :)
    świetne zakupy, ale połowy z tych kosmetyków nie znam
    wiec ciekawi mnie jak się u ciebie sprawdzą

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do szampony z EVELINE, dla jest klapą kompletną ;D

    A ja właśnie na odwrót, ostatnio bardzo dbam o swoją cerę i zaczęłam także kurację dla paznokci. Z kosmetyków do twarzy mogę szczerze polecić Ziaję - LIŚĆ MANUKA ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też używam aktualnie pastę z tej serii z liśćmi manuka ;)

      Usuń
    2. Ja chyba nie przeniosę się na inne, bo te bardzo dobrze się u mnie sprawdzają, a że mam dość wrażliwą cerę na różne specyfiki, nawet hipoalergiczne, to nie zaryzykuje :D

      Usuń
  11. Ide jutro kupic milke! A ten wosk z organique mam ale nadal czeka na swoja kolej : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie widziałam tej milki :) Ostatnio notorycznie kupuję Oreo ;)) To błotko z morza martwego bardzo mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajne zakupy :) też lubię różne jesienne przyjemności :) wczoraj kupiłam wielką dynię a dzisiaj będę piekła z niej ciasta na halołinową imprezę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zakupy na doła najlepsze,zwłaszcza coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne umilacze :-) Czekolada najlepsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta Milka wpadła mi w oko:)) baaardzo interesująca:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się ta bluzka z liskiem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze takiej czekolady nie widziałam :o:) zniszcz ten dziennik też chcę mieć! :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ta maseczka z morza czarnego bardzo mnie ciekawi. W ogóle właśnie bardzo głośno o tej książce. Chyba będę musiała przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie bardzo jest co tam czytać, raczej niszczyć :D

      Usuń
  20. Lubię sobie dni umilać zakupami tylko lepiej później nie zaglądać na konto ;d
    Moim zdaniem Milki to najlepsze czekolady jakie są :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też mam dziennik i jest idealny na jesienną chandrę właśnie! :D

    OdpowiedzUsuń