28 listopada 2014

Budyń owsiany z bananami, gryką, malinami i mango

Wegański budyń owsiany z bananem - przepis.

budyń owsiany z malinami

Zapraszam Was na przepis, który urodził się w mojej kuchni dzisiaj i to całkowicie przez przypadek. Dzisiaj pogoda całkowicie zdemotywowała mnie do wychodzenia z domu, poza krótkim spacerem z psem siedzę, cały dzień przygotowując referat na studia. Ten bunt wykluczył również wyjście do sklepu po zakupy, więc byłam skazana na to co znajdę w domu. Tym sposobem urodził się przepis zdrowy, wegański, szybki, łatwy i smaczny

Budyń owsiany z bananami, gryką, malinami i mango

Najpierw zajęłam się kompletowaniem składników, jakie miałam dostępne w kuchni pod kątem tego na co miałabym ochotę i idąc tym tropem dalej, co do tego pasuje. Padło na słodkie, w taki smutny szary dzień wypada sobie nieco osłodzić :) 

A więc jak zrobiłam ten pseudo budyń (gdyż jest bez nabiału, bez gotowania)? Najpierw pół szklanki płatków owsianych wypełniłam wrzątkiem i odstawiłam na jakieś 5 minut, aby rozmiękły.

budyń z płatków owsianych i bananów

Płatki z wodą przelałam do blendera, dodałam całego banana, garstkę jagód goji, syrop z agawy. Po zmiksowaniu otrzymałam konsystencję, która od razu skojarzyła mi się z budyniem :) 
No to pozostały już tylko dodatki...

deser z gorącymi malinami i mango

Postanowiłam urozmaicić ten "budyń" chrupiącą gryką z melasą i migdałami, którą dostałam od cudmiód w listopadowym boxie, plastrami mango, a całość zwieńczyłam gorącymi malinami.

deser z gryką

Wyszło naprawdę smacznie :) 

Też lubicie eksperymentować w kuchni?

Pozdrawiam :)

23 listopada 2014

Cudmiód - box numer 10

Cudmiód box numer 10 - jubileuszowy :)

Paczka dotarła do mnie już jakiś czas temu, ale dopiero niedawno wróciłam z krótkiego wypadu do rodzinnego miasta, więc dopiero teraz udało mi się napisać posta z jego zawartością.

W środku znalazłam tradycyjnie 5 produktów spożywczych, tym razem były to:
- ekspandowana gryka z melasą i migdałami
- grusztarda - ona chyba zaskoczyła mnie najbardziej :)
- batonik energetyczny o zachęcającej nazwie "Lewy Sierpowy" :)
- smoothie truskawkowo-malinow-żurawinowe - bez cukru i żadnych dodatków <3 imaro="" p="">- ciasteczka macaroons Sucre




Jako, że był to 10 - jubileuszowy box, do każdej paczki dołączany był mały upominek:



Ja dostałam drewnianą podkładkę pod kubek, jak dla mnie rewelacja! Jak zobaczyłam ją w boxsie to aż krzyknęłam z zachwytu, od dawna chciałam taką mieć i już czaiłam się na wiele podobnych w internecie, ale szkoda mi było 20 zł za kawałeczek pociętego drzewa, i pomyślałam że sobie odpuszczę (a ewentualnie uderzę do jakiegoś leśniczego i kupię sobie całe drzewo i będę miała dostatek podkładek) - żartuję, ale naprawdę w moim przypadku cudmiód box trafili w 10! Do tego piękny napis na dobry początek dnia, czego chcieć więcej :)

Pozdrawiam ;)

20 listopada 2014

Kwiatowe herbaty z fioletowych ziół

Kwiatowe herbaty 

fioletowe zioła

Dziś post typowo zielarski, bo tym ostatnio interesuję się coraz bardziej. Akurat tak się złożyło, że byłam w sklepie ze zdrową żywnością z zamiarem uzupełnienia swojej półki z naturalnymi herbatami. Padło tym razem na 3 herbatki ekologiczne, które łączy jedna cecha wizualna - kolor fioletowy, wybór poniekąd właśnie dlatego, że fiolet to jeden z moich ulubionych kolorów :) A co konkretnie wybrałam...


fioletowe herbaty


Kwiat wrzosu:


- zatrzymuje rozwój bakterii w obrębie układu pokarmowego
- sprawdza się przy dolegliwościach w obrębie dróg moczowych
- napary z wrzosu działają przeciwzapalnie, uspokajająco
- polecane przy bólach reumatycznych
- dzięki swoim moczopędnym właściwościom stosowane są w leczeniu kamicy nerkowej
- wrzos wspomaga również procesy trawienia i poprawia apetyt
- zawiera również potas i krzem, które wspomagają regenerację organizmu


Kwiat ślazu:


- ze względu na właściwości osłaniające i wykrztuśne
dobrze sprawdza się przy przeziębieniach, grypie, anginie, zapaleniu oskrzeli
- posiada dużo śluzu, stąd jego właściwości osłaniające przydają się również 
przy stanach zapalnych błon śluzowych układu pokarmowego
- kwiaty ślazu zawierają również:
 witaminę C, kompleks witamin B, karotenoidy, oraz sole mineralne


Kwiat stokrotki:


- działa oczyszczająco na organizm, usuwa toksyny i poprawia przemianę materii
- ma działanie przeciwzapalne (w ziołolecznictwie ludowym stosowano ją przy leczeniu chorób górnych dróg oddechowych
- polecany jest przy nieregularności menstruacji
- poprawia pracę wątroby
- działa wzmacniająco na nasz organizm
- uszczelnia naczynia krwionośne
- sprawdza się przy urazach: łagodzi obrzęki, przyspiesza gojenie się ran, siniaków

kwiatowa herbata

Jak widzicie zastosowań jest mnóstwo. Oczywiście nie trzeba mieć żadnego z wyżej wymienionych problemów aby pić takie napary. Ja dzisiaj połączyłam te 3 herbatki i zaparzyłam jako jedną. Fantastyczne są tu nieskończone możliwości tworzenia różnych kombinacji herbacianych. Jeśli nie przepadacie za "czysto" ziołowymi herbatami to polecam również dodawanie takich ziół do herbaty liściastej czarnej bądź zielonej.

Pozdrawiam!

18 listopada 2014

Oreo Brownie - łatwy przepis

Oreo Brownie - łatwy przepis.

oreo brownie blog

Witajcie! Już trochę późno, ale nie mogłam się powstrzymać i dzielę się z Wami przepisem na świeżo upieczone brownie z dodatkiem ciasteczek Oreo. Uważam, że jest to świetny pomysł, żeby zaskoczyć znajomych czymś ciekawym, a przede wszystkim pysznym!

Jak pewnie większość wie, ciasto to jest typowe dla kuchni amerykańskiej, a pierwszy publikowany przepis na brownie pojawił się w 1904 roku. Oreo nie inaczej - również jest słodkością amerykańską produkowaną tam od 1912 roku, a obecnie są to najczęściej kupowaNE ciastka w całych Stanach Zjednoczonych. Dlatego też Oreo Brownie jest połączeniem całkowicie amerykańskim. Ja osobiście uwielbiam ten rodzaj ciasta i nazywam je małym american cake dream :)

Zapraszam do czytania posta, tam znajdziecie pełny przepis i fotorelację z pieczenia.

13 listopada 2014

Garnier Ultra Doux, Sekrety Prowansji - Szampon do włosów - Morela z Rousillon i olejek migdałowy - recenzja

garnier ultra doux morela i olejek migdałowy

Garnier Ultra Doux Szampon do włosów - Morela z Rousillon i olejek migdałowy


Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami moją opinią na temat Szamponu do włosów z serii Garnier Ultra Doux - Sekrety Prowansji - Morela z regionu Roussillon i olejek migdałowy.

Jeśli jesteście ciekawe jak się u mnie sprawdził, zapraszam do dalszej części posta...

11 listopada 2014

Interstellar!

interstellar opinia

Interstellar - moja opinia...


Chciałam się podzielić z Wami moimi wrażeniami po filmie reżyserii Christophera Nolana "Interstellar". Mam nadzieję, że opinia nie będzie zbytnio bazująca na moich świeżych jeszcze emocjach, gdyż dopiero co wróciłam z seansu. Zacznę od tego, że nie należałam do grona osób, które od lat wyczekiwały premiery tego filmu dowiedziałam się o nim przy okazji przeglądania repertuaru kina (co trochę dziwne bo jestem dość aktywną "filmowo" osobą, regularnie aktualizuję swoje konto na filmwebie itd.). Nie będę pisać tu obszernej recenzji czy też opisywać fabuły, bo nie o to mi chodzi, takie informacje bez problemu znajdziecie w sieci.


Bez zbędnego lania wody - według mnie film jest fantastyczny. Przyznam się, że nie wiedziałam czego się spodziewać kiedy weszłam na salę kinową, cierpliwie oczekiwałam na film - niecierpliwie podjadając popcorn w trakcie reklam. A to dlatego, że przed wyjściem z domu nie zdążyłam nawet obejrzeć zwiastuna filmowego.

Osobiście od dzieciństwa uwielbiałam filmy związane z tematyką wypraw kosmicznych itd. Ten film jest w mojej kolekcji (już obejrzanych) wisienką na torcie. Dość niedawno oglądałam "Grawitację" z Sandrą Bullock, który jest zdecydowanie "gorszy" (jeśli tak muszę to określić, lecz nie tu sedno sprawy) od "Interstellar". Czasem abstrahując od samej fabuły, filmy tej kategorii zachwycają przede wszystkim efektami specjalnymi, dźwiękowymi itd. Dzisiaj zostałam do tego stopnia pochłonięta przez film, że no niestety - wybacz organizmie, musimy być cierpliwi i do toalety wybierzemy się po seansie :D. Jedyny zarzut jaki mogę skierować w stronę fabuły, to to że moim zdaniem troszkę zbyt długo się ona rozwijała. Ale nie rzutuje to na moją ocenę, czyli 10/10 :)

Chyba jednak przejdę teraz do kwestii, która sama ciśnie mi się na język, a w tym przypadku na klawiaturę. Filmweb, a dokładniej ocena filmu. Trzeba przyznać, że jak na tak krótką "karierę" w świecie kina, jest ona bardzo wysoka - aktualnie 8,2 na prawie 1,500 głosów. Nie mniej jednak i tu pojawiają się typowo buraczane hejty. Nie zrozumcie mnie źle, uważam, że każdy ma święte prawo wyrazić swoje zdanie, każdy ma prawo stwierdzić, że ten film był słaby. Mam na myśli bezsensowne zaniżanie średniej oceny wystawianiem najniższych not w celu "bez celu". Może nie będę się rozpisywać, po prostu pokażę czego nie lubię.



Tutaj użytkownik z wielką troską o nasze doznania i zawartość portfela, przestrzega tak:


Ok, dziękujemy, ale... swoje zdanie argumentuje między innymi:

hejterstwo na filmwebie

Hmm no tak czuję się przekonana... 



I już kończąc. Nie odkrywam Ameryki, wiem. Może piszę trochę pod wpływem emocji, ale zazwyczaj nie zwracam nawet uwagi na komentarze jakie znajdują się pod filmem, ponieważ nie powiedzą nam one prawdy o tym czy warto czy nie warto. Oczywiście nie wszystkie. Wolę sama ocenić film według własnych odczuć, bez wzbudzania jakichkolwiek wątpliwości przed jego obejrzeniem, nie wyczytując wcześniej pochlebstw i hejtów dotyczących filmów.

Oczywiście chętnie dowiedziałabym się zdania innych ludzi na temat filmu, nawet tych sprzecznych z moją opinią - ale autorstwa kulturalnych recenzentów, którzy potrafią przedstawiać swoją argumentację na poziomie godnym inteligentnego widza.

Chciałabym Wam też polecić inny serwis filmowy, na którym nie spotykam takiej agresji i nie bójmy się tego tak nazwać - prostactwa, mianowicie imdb.com.


Oglądaliście już może "Interstellar"? Jeśli tak to jakie macie wrażenia? :)

9 listopada 2014

Moje pierwsze woski Yankee Candle :)

Yankee candle idealne na jesienne wieczory!

woski yankee candle

Dziś kolejny typowo jesienny post, a mianowicie moje pierwsze woski yankee candle. Tak! Nawet nie wiecie jak się cieszę, że znalazłam sklep w moim mieście, który ma je w swojej ofercie. Już wcześniej miałam do czynienia ze świeczkami yankee, na które polowałam zazwyczaj w Tk Maxx'ie, natomiast wosków nie mogłam nigdzie dorwać.

jesienne yankee candle

Na próbę zdecydowałam się na 3 zapachy. Nie będę bawić się w "wystawianie" im ocen, bo nie jestem recenzentką tych produktów "na zlecenie", poza tym ciężko oceniać w ten sposób nie znając pozostałych zapachów i nie mając tym samym porównania. Podzielę się z Wami po prostu moimi odczuciami :)

Jeśli jesteście ciekawe jak oceniłam te zapach? Zapraszam do dalszej części posta :)

7 listopada 2014

Jesień w Yves Rocher - czyli gruszka skąpana w karmelu!

Karmelizowana gruszka Yves Rocher 

yves rocher karmelizowana gruszka
Przechodząc w pośpiechu przez galerię handlową niespodziewanie na witrynie sklepowej Yves Rocher mój wzrok przykuła pewna nowość - edycja limitowana kosmetyków o zapachu karmelizowanej gruszki! Jeśli nie miałyście okazji powąchać nowej linii zapachowej, gorąco zachęcam jest typowo jesienna i od razu skradła moje serce.  

karmelizowana gruszka płyn do kąpieli

Miałam ogromny dylemat na jaki kosmetyk się zdecydować, gdyż nie mogłam sobie pozwolić na wszystkie niestety. Ostatecznie wybrałam płyn pod prysznic oraz pastylkę do kąpieli.

karmelizowana gruszka pastylka do kąpieli

Mam nadzieję, że zanim ta seria zniknie ze sklepów to uda mi się nabyć jeszcze małą wodę toaletową i mleczko do ciała :) Poniżej macie zdjęcie ulotki z cenami i pełną ofertą produktów z tej serii :)

karmelizowana gruszka oferta
To ja idę zrelaksować się w jesiennej, gruszkowo-karmelowej kąpieli :)

Do usłyszenia!

5 listopada 2014

Zamówienie ze sklepu skarbysyberii.pl

Rosyjskie kosmetyki - czy są warte uwagi?



Dzisiaj dotarło do mnie zamówinie ze sklepu internetowego www.skarbysyberii.pl. Już od dawna zbierałam się do zamówienia kilku kosmetyków produkcji rosyjskiej i pewnie jak u niektórych z Was pojawiły się pewne obawy. Myślę, że tutaj należałyby przewartościować niektóre poglądy i stereotypy, dlatego też zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami postanowiłam zamówić trzy produkty, których brakowało w mojej domowej pielęgnacji. Wszystkie kosmetyki są z serii babuszki Agafii :)

Jak zaciekawiły Was te kosmetyki, zapraszam do dalszej części posta :)


2 listopada 2014

Food Diary

Witajcie! Dzisiaj postanowiłam napisać posta, w którym zamieszczę zdjęcia moich posiłków jakie spożywałam w ostatnim czasie, czyli tzw. (foto)pamiętnik żywieniowy czy też Food Diary. 
Zapraszam do oglądania zdjęć :)

 Zawsze staram się mieć w torebce coś na przekąskę, w biegu załatwiając wiele spraw czy na uczelni szybko się głodnieje, a jak jest się nie przygotowanym na taką ewentualność to łatwo skończyć z batonem w ręce i wyrzutami sumienia. W zależności od czasu jaki spędzam poza domem biorę różną ilość jedzenia, tu akurat przekąska, ale na dłuższe wyjścia zabieram też ze sobą lunch boxy :)

Jedno z moich szybkich śniadań: tu akurat chleb pieczony przeze mnie - czystoziarnisty z pastą z czarnej fasoli i pietruszki z dodatkiem makreli wędzonej i świeżej pietruszki (pastę i chlebek pokazywałam już w poście - klik). Do tego herbatka z cytryną oraz koktajl truskawka, banan, borówka, mleko migdałowe i siemię lniane.

Wczorajszy obiad: roszponka z awokado polana olejem z orzeszków arachidowych (od cudmiód box), batat i kasza jaglana (również od cudmiód box) z pesto bazyliowym. Dla ciekawych post z zawartością październikowego boxa od www.cudmiodbox.pl - klik.

 Jak mam więcej czasu to nawet taki obiad zdążę zrobić w biegu: łosoś na oliwie pomidorowo-czosnkowej, rucola, szpinak baby, 3 kolory papryki i ser feta polane oliwą z oliwek i odrobiną octu balsamico.

 Może tutaj trochę mniej zdrowej, za to bardzo smacznie. Niedzielny obiad w restauracji na rynku (jak jeszcze można było zjeść w ogródku i nie zamarznąć na kość :P) - rosołek i placek po węgiersku, mniam!

Pożywne śniadanko i suplementy diety: przed posiłkiem pyłek kwiatowy, na talerzu: jajko sadzone (z idealnie rozpływającym się w środku żółtkiem - udało się! :)) tosty z pesto, serek bire, pomidor malinowy i lekko podsmażany (wcześniej mrożony - dzięki czemu nie miał goryczki) jarmuż. W okresie jesienno-zimowym staram się dbać o swoją odporność m.in. zażywając tran.


Lunch w jednej z moich ulubionych herbaciarni: kus kus z warzywami i chlebek pełnoziarnisty z oliwą, oraz yerba mate. 


Rześkie śniadanie na słoneczny jeszcze wtedy poranek: serek wiejski z rzodkiewką i szczypiorkiem, wafle ryżowe z serkiem philadelphia i ogórkiem z ogródka/konfiturą malinową z kredensu krakowskiego, a do tego parzony jaśmin.  

Wieczorna przekąska: wafel ryżowy z serkiem philadelphia, bananem, cynamonem i gruszką + koktajl: banan, mleko z orzechów laskowych i siemię lniane. 

Dzisiejsze śniadanko:
kanapki w dwóch wariantach
1. awokado, serek brie, pomidor
2. pesto, roszponka, pomidor
Wszystkie lekko doprawione różową solą himalajską i zielonym jęczmieniem. 


Miałam też ochotę na nieco bardziej egzotyczny smoothie:
- 1 banan
- sok z 2 pomarańczy
- 1 marakuja
- len mielony
- zielony jęczmień


I tutaj kończą mi się zdjęcia, więc to byłoby na tyle. Mam nadzieję, że post Wam się spodoba, jeśli tak to postaram się dodawać takie Food Diaries co jakiś czas :)
Buziaki!